O podróżowaniu po świecie
i życiu na obczyźnie
z lekkim oka przymrużeniem

Na imię mam Natalia, ale marna ze mnie latarnia zaczarowanej dorożki*. Są takie dni, gdy mam wrażenie, że ta dorożka pędzi zupełnie na oślep. Spoglądam wtedy w lustro na pierwsze siwe włosy, a w mojej głowie krystalizują się zasadnicze pytania: Czy kiedyś w końcu znajdę swoje miejsce na ziemi? Jakie są moje życiowe cele? Może jednak powinnam była kupić tę super-słodką sukienkę w białe kropki?
Blog, na który trafiliście, traktuje o moich przygodach (najczęściej podróżniczych) i o tym, co mnie otacza (wcześniej była to Finlandia, teraz - Singapur). Wartość bloga na pewno podnosi moja tendencja do pakowania się w nietypowe sytuacje oraz nierozerwalna więź ze stadem nieszczęśliwych wypadków.

* Nawiązanie do dedykacji rozpoczynającej bardzo ładny wiersz K. I. Gałczyńskiego - "Zaczarowana dorożka".

Kwadrat

Pierwsze kroki w Finlandii – formalności, wskazówki, linki

Spis treści 1. Odbiorcy 2. Słowo wstępu 3. Rejestracja pobytu 4. Urząd pracy 5. Kursy fińskiego 6. Ubezpieczenie socjalne i zasiłek dla bezrobotnych 7. Mieszkanie 8. Praca 9. Elektroniczny system identyfikacji i fiński dowód 10. Zakończenie   1. Odbiorcy Poniższy wpis skierowany jest głównie do polskich śmiałków, którzy rozważają lub planują przeprowadzkę do Finlandii, ewentualnie do chojraków – takich, jak…

Merapi_kwadrat

Wulkan Merapi – nocne starcie z uśpionym mordercą

Nasz komitet powitalny w indonezyjskiej wiosce Selo składał się zimnego wiatru, przelotnego opadu i smutnej perspektywy wielogodzinnej wspinaczki w ciemnościach. Dochodziła godzina pierwsza w nocy, a ja byłam wykończona. Znaczący deficyt snu i szaleńcze tempo ostatnich dni zaczęły zbierać swoje żniwo, a droga z Yogyakarty do Selo, gdzie rozpoczyna się szlak na wulkan Merapi, mojej kondycji bynajmniej nie poprawiła. Wąska,…

Kwadrat_bohol

Bohol, czyli skotopaska filipińska

Rzucanie wszystkiego i wyjeżdżanie w Bieszczady praktykowałam jeszcze zanim to było modne, a gdy przeprowadziłam się do Kraju Tysiąca Jezior, rolę sielankowej krainy wiecznej szczęśliwości przejęła Laponia. Czas chyba mój prywatny słownik synonimów poszerzyć o kolejny odpowiednik Arkadii, bo… czemu by tak nie rzucić wszystkiego i nie wyjechać na Filipiny? Do tej pory z rozrzewnieniem i tęsknotą wspominam bukoliczny Siquijor,…

Kwadrat_konkurs2

KONKURS! Jakie europejskie miasto przedstawiają zdjęcia? [ZAKOŃCZONY]

Zasady konkursu są bardzo proste, proszę jednak o przeczytanie tego tekstu do końca. Poniższe trzy zdjęcia zostały zrobione w tym samym mieście w Europie i Wasze zadanie polega na wysłaniu do mnie maila z nazwą tego miasta. Przygotowałam trzy zestawy z nagrodami (kubek i ładnie wykonana chińska zawieszka na szczęście – zdjęcie powyżej). Jeśli nie dostanę trzech poprawnych odpowiedzi, wygrają…

Heheszki kwadrat

Czego ludzie szukają w internecie? Część I: Finlandia

(UWAGA! Wpis nie dla osób biorących wszystko na poważnie!) Ludzie w wyszukiwarki wpisują różne, często ciekawe frazy, a niektóre z nich zabierają internautów na mój blog. Postanowiłam zebrać tę twórczość do kupy, bo po pierwsze – szkoda, żeby się zmarnowała, a po drugie – w ten sposób łatwiej będzie mi pomóc błądzącym rozwiać ich wątpliwości. Co prawda nic nie przebije…

Michal_kwadrat

Niekończąca się podróż dookoła świata – rozmowa z Michałem Kucharskim

Nie jestem podróżniczką. Szukam swojego miejsca na ziemi, przy okazji zwiedzając świat, lubię przygody, a niewygody nie są mi straszne, ale powiedzieć o mnie „podróżnik” to powiedzieć za dużo. Nazwałabym się raczej „ekstremalną turystką”. Mam jednak szczęście znać podróżnika z krwi i kości, człowieka, który sześć lat temu wyruszył przed siebie bez sprecyzowanego planu i pieniędzy, a jego pełna przygód włóczęga trwa do dzisiaj. Pokonał on…

Cameron_kwadrat

Herbacianego przestwór oceanu – weekend w Cameron Highlands (Malezja)

Spojrzałam smętnie na moje rozgrzebane Wan Tan Mee*, w których kawałki mięsa pobłyskiwały entuzjastycznie zielenią, zastanawiając się, co ja właściwie robię w obskurnej malajskiej knajpie o nieludzko wczesnej porze w sobotę. Ach tak – herbata. Przyjechałam tu oglądać herbatę. Westchnęłam w duchu, dochodząc w końcu do wniosku, że śmierdzące rybą kluski popijane kopi** to jednak nie najlepszy pomysł na śniadanie,…

Lagkawi_kwadrat

„Beware with monkey” – długi weekend na Langkawi (Malezja)

Pulau Langkawi (największa wyspa w archipelagu Langkawi) to niezłe plaże, ładna przyroda, salony masażu i tani alkohol. Czego chcieć więcej? Wyłączywszy entuzjastów sportów zimowych, chyba każdy znajdzie tu coś dla siebie. Azja o sobie przypomina poprzez porozrzucane tu i ówdzie śmieci, ale tragedii nie ma, nie ma także wielu turystów (przynajmniej w listopadzie).  Żyć, nie umierać. Ośrodek, w którym zarezerwowaliśmy pokój…

DoCzego_kwadrat

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, czyli o tym, czego w Finlandii zaakceptować nie potrafiłam

Kolejny raz biorę udział w projekcie organizowanym przez Klub Polki na Obczyźnie, tym razem jednak zamiast Finlandię wychwalać, będę marudzić, rzec zatem by można – będę w swoim żywiole. Zdecydowałam się na podjęcie tego smutnego tematu, ponieważ im dłużej mieszkam w Singapurze, tym bardziej tęsknię za Finlandią, a co za tym idzie, zaczynam Kraj Tysiąca Jezior w swojej głowie idealizować. Czas,…

Kwadrat1

Nie do końca udany wypad na Bintan (Indonezja)

Indonezyjska wysepka Bintan to popularny wybór wśród mieszkańców Singapuru, którzy mają ochotę na „wypad za miasto”. Najczęściej taka wycieczka rozpoczyna się rejsem szybkim promem z Singapuru do portu usytuowanego na północy wyspy (niecała godzina), skąd turyści zabierani są do któregoś z niedaleko położonych nietanich hoteli i na jego terenie spędzają kilka przyjemnych (nudnych?) dni. Nie jest to rzecz jasna styl podróżowania, który do nas…


  • Facebook