Kurioza, które mogą zaskoczyć Polaka w Finlandii część III

UWAGA! BLOG ZOSTAŁ PRZENIESIONY. PONIŻSZY WPIS ZOSTAŁ POPRAWIONY I PRZENIESIONY RAZEM Z BLOGIEM. NOWY ADRES WPISU:


https://www.wswoimzywiole.com/kurioza-ktore-moga-zaskoczyc-polaka-w-finlandii-czesc-iii/

The following two tabs change content below.

Natalia

Autorka
Włóczykij, nurek, biotechnolog. Mieszka w Singapurze, tęskni za Finlandią. Lubi czytać, nad miasta przedkłada łono natury, a na blogu promuje odpowiedzialne podróżowanie.

  8 comments for “Kurioza, które mogą zaskoczyć Polaka w Finlandii część III

  1. 27 czerwca 2015 o 20:51

    Ja uwielbiam salmiakki. W Niemczech (jeżeli północne Niemcy traktować jako cały kraj) jest całkiem sporo różnych salmiakowych tworów. Nie wszystkie są tak słone jakby sobie tego życzyła. Jeszcze tylko salmiakki kossu bym spróbowała ;)

    • 27 czerwca 2015 o 21:07

      Mogłaś mówić, podesłałabym! A teraz to już za późno.

  2. 7 lipca 2015 o 23:45

    Ciekawe. Te kolejki zdziwiły mnie najbardziej. Już sobie wyobrażam u nas na wielskim weselu, gdzie jest 200 gości, stać 2 godziny w kolejce, haha. No ale co kraj, to obyczaj :) Pozdrawiam.

    • 7 lipca 2015 o 23:52

      Wtedy idzie się stołami. Jeden „stół” stoi w kolejce, kolejne czekają. Pozdrawiam! :)

  3. ~Paweł
    27 lipca 2015 o 18:37

    Witam. Ja mieszkam w Finlandii od roku. Nie mam tak bogatego doświadczenia z Finami jak Ty, tam gdzie mieszkam, jest dużo Polaków i to raczej z Nimi się integrujemy. Jednak zgadzam się niemal w stu procentach z twoimi obserwacjami. Co do drzwi bez klamek raz musiałem wzywać dozorcę, bo zapomniałem kluczy. Domki z drewnem i paleniskami robią świetne wrażenie. Na fińską kuchnię spuściłbym zasłonę milczenia, zupa parówkowa, parówka zapiekana… ale można trafić dobrą kiełbasę na grilla, ja często kupuję w lidlu taką o nazwie kabanossi, czy coś w tym stylu. Języka uczy się moja żona, potwierdzamy, że trzeba zwracać uwagę na poprawną wymowę literek w słowach. Mój ulubiony przykład to silli (śledź) i siili (jeż). Zauważyłem, iż Finowie często robią się bardziej otwarci i rozmowni, kiedy okaże się, że jesteś z innego kraju, sobie nie mówią sobie nawet dzień dobry (żona pracowała z Finami jakiś czas), za to zawsze życzą sobie hyvää viikonloppua (miłego weekendu). Sauna to fenomen, nasze mieszkanie ma 47 metrów i saune. I oczywiście identyczny wystrój jak nasi sąsiedzi piętro wyżej. Mnie też uderzyła popularność karaoke w barach, biorąc pod uwagę milczkowatość Finów. Co do salmiakków to wódka jest jedyną lubianą przeze mnie ich formą. Mammi nie próbowałem, nie miałem odwagi. Pozdrawiam serdecznie.

    • Natalia
      28 lipca 2015 o 15:32

      Dziękuję za komentarz. Daj szansę mämmi, nie jest takie złe, trzeba tylko dodać śmietany i nie zwracać uwagi na wygląd. :) Pozdrawiam serdecznie!

  4. ~Tomek Bielsko-Biała
    29 grudnia 2015 o 16:13

    Dziękuję za wszelakie ciekawe info o Finlandii.
    Podróżuję po Szwecji. Byłem tam wiele razy, lecz w tym roku wybieram się z dziećmi do Finlandii.
    Nie ukrywam, że z uwagi na ostatnie dziwne ruchy migracyjne szukamy miejsc gdzie nieprzewidywanych „turystów” będzie jak najmniej. A że kochamy Skandynawię, ludzi i spokój wybór padł w końcu na Finlandię.
    Niestety nie znam nikogo wśród moich znajomych, którzy poleciliby jakieś miejsca. Wszyscy mówią tylko miasta i miasta, a my unikamy miast.
    Przeczytałem Twoje info o najciekawszych miejscach w Finlandii.

    http://wswoimzywiole.blog.pl/2015/05/24/moje-ulubione-miejsca-w-finlandii-wpis-w-ramach-majowego-projektu-klubu-polki-na-obczyznie/

    Proszę o podzielenie się jakimiś praktycznymi informacjami odnośnie kempingowania w Finlandii (pod namiotem). Jakieś ciekawe miasteczka/osady/pola namiotowe gdzie można poczuć się w miarę bezpiecznie w gronie ludzi, którzy podobnie podróżują (ja autem).
    Oczywiście w co się wyposażyć ???

    Najwięcej wrażeń dają nam miejsca odosobnione od ludzi, z piękną, dziewiczą naturą, bliskość rozbicia się tuż nad wodą (jeziora/morze), ale też takie gdzie można czuć się w miarę bezpiecznie.

    Kempingowanie na dziko jest największa przygodą, z uwagi jednak na fakt, że jadę z dziećmi, z tą naturą muszę jakoś uważać. Proszę o opinię na temat kleszczy, wilków, niedźwiedzi, dzikich zwierząt czy są niebezpieczne i jak się można (legalnie) zabezpieczyć. No i najważniejsze … pogody w Finlandii (np. opady) w szczególności na północy gdzie się wybieram (Laponia) – temperatury, klimat latem, etc.

    Ale się rozpisałem…..
    Pozdrawiam
    Tomek Bielsko-Biała

    Ps. Proszę o niepublikowanie mojego emaila. Jeżeli możesz także odpisać bezpośrednio na skrzynkę, byłoby super.

  5. ~Roma
    22 czerwca 2017 o 22:27

    Kocham salmiakki! Czy ktoś wie, gdzie można je kupić w Polsce? Albo kto mógłby podesłać prosto z Finlandii? Zależy mi bardzo!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


  • Facebook