Jak tanio podróżować po Finlandii? Przewodnik praktyczny

Ośmielę się stwierdzić, że jeśli o podróżowanie po Kraju Tysiąca Jezior idzie, doświadczenie mam dosyć bogate. Razem z Moim Towarzyszem Podróży, który w Finlandii spędził sześć lat swojego życia (ja nieco mniej i z przerwami), zjeździliśmy ów przepiękny kraj wzdłuż i wszerz, korzystając z przeróżnych środków transportu i miejsc noclegowych. Eksperiencjami tymi postanowiłam się z Wami podzielić, kierowana nadzieją, że ułatwią one osobom do Finlandii się wybierającym zaplanowanie podróży. Po fińskiej ziemi podróżuje się dość łatwo, problem jednak mogą stanowić pieniądze – jak wiadomo, Finlandia do tanich krajów nie należy – zatem najwięcej uwagi poświęciłam we wpisie najtańszym rozwiązaniom. Uwzględniłam takie zagadnienia, jak transport, noclegi i jedzenie – niektóre z nich poruszałam już przy okazji innych wpisów, ale postanowiłam powtórzyć te informacje raz jeszcze, żeby wszystko znalazło się w jednym miejscu. Notkę ukształtowały w dużym stopniu także Wasze pytania.

Ważne! Prawie wszystkie informacje, które znajdziecie poniżej, poparte są naszymi własnymi (licznymi) doświadczeniami. Jeśli jest inaczej, zaznaczę. Nalegam jednak, aby nie traktować tego przewodnika jako prawdy objawionej, a rad w nim zawartych jako podróżniczych aksjomatów. Panta rei! Wpis ten raczej jest zbiorem wskazówek, przydatnych linków i niezobowiązujących informacji. W razie zastrzeżeń, uwag czy pytań, piszcie śmiało. Czytając, spójrzcie na datę wpisu – możliwe, że za jakiś czas niektóre fragmenty będą wymagały aktualizacji.

Transport: z Polski do Finlandii

Samochód (Via Baltica, czyli droga przez Litwę, Łotwę i Estonię) – najprawdopodobniej najtańsza opcja, jeśli jedziecie w kilka osób, a do bagażnika zapakujecie zapasy polskiego żarcia. Niestety czasochłonna, ale bogata w atrakcje (Wilno, Ryga, Tallin i tak dalej).

Bilety na prom Tallin-Helsinki lepiej kupować z wyprzedzeniem, po pierwsze – duża szansa, że wtedy będzie taniej, po drugie – zawsze to pewność, że nie zabraknie dla Was miejsca (jeśli płyniecie bez samochodu, nie zabraknie na pewno). Cena biletu na prom to około 15 – 25 euro za osobę. Za dwie osoby i samochód zapłacicie 70 – 100 euro. Co ciekawe, czasem bardziej opłaca się kupić bilet w dwie strony, nawet jeśli wracać promem nie macie zamiaru. Promy kursujące na trasie Tallin-Helsinki to Eckerö Line, Viking Line, Tallink, Linda Line - ten ostatni jest najszybszy, ale nie bierze samochodów.

Samolot – najlepsze wyszukiwarki lotów to Skyscanner oraz Momondo. Z Warszawy do Helsinek lata Finnair, cena promocyjna to około 140 euro,  ”niepromocyjna” – 170 euro lub więcej (w dwie strony). Jest to najszybsze rozwiązanie, czas lotu to około 1,5 godziny, a loty odbywają się kilka razy dziennie. Finnair do Helsinek lata także z Gdańska (od niedawna) i Krakowa. Niezłą opcją jest też SAS, który lata do Helsinek z kilku miast w Polsce (m.in. Warszawa, Poznań), ale trzeba się przesiąść w Kopenhadze. Czas: ponad 3 godziny, cena (w jedną stronę): 79 euro w promocji, 100 euro lub więcej normalnie. Fajne promocje można znaleźć na lentodiilit.fi - niestety strona jest po fińsku, ale czasem warto się pomęczyć. Z Gdańska do Turku można tanio polecieć liniami Wizzair. Inne rozwiązania to lot do Tallina (LOT, cena promocyjna za bilet w dwie strony z Warszawy to około 400 złotych, dobry dojazd z lotniska do portu w Tallinie, o promach pisałam wyżej) lub Sztokholmu (tanie linie z różnych miast w Polsce). Promy ze Sztokholmu (Viking LineTallink) pływają do Turku i Helsinek, ceny zależą od pory roku i dnia, czasem można kupić bilet już za kilka euro. Po drodze można także wysiąść na ładnych Wyspach Alandzkich.

Autobus – z Poznania, Krakowa i Warszawy można dojechać do Tallina linią Simple Express. Cena biletu za osobę to około 40 – 60 euro (gdy jest promocja – mniej).

Transport: w Finlandii

Samochód – wygodna opcja, bo drogi dobre i puste (szczególnie na północy), i tania, jeśli posiadacie swój własny pojazd. Jeśli rozważacie wypożyczenie, to przydać Wam się mogą następujące linki:
Easy Rent – niedroga wypożyczalnia w Helsinkach, nie spodziewajcie się jednak najnowszych modeli…
24 Rent – tania wypożyczalnia, gdy interesuje Was krótki okres (wypożyczyć auto można nawet na godziny), samochody stoją w różnych miejscach w mieście – otwiera się je SMS-em.
Lacara – trochę drożej niż w Easy Rent, ale samochody lepsze.

Myślę, że wspomnieć powinnam także o naszej przygodzie z wypożyczalnią na lotnisku w Rovaniemi (jedną z tych popularnych typu Hertz czy Sixt) – zarezerwowaliśmy wtedy jakiś samochód-zabawkę, a dostaliśmy duży, pięciodrzwiowy, bo małych akurat nie mieli. Wydaje mi się, że takie wydarzenia mają miejsce tam wcale często, chociaż to tylko moje wrażenie. Wypożyczenie samochodu w Laponii to dobry pomysł, jeśli nie planujecie wielodniowych wędrówek po lesie.

Lapońskie drogi

Lapońskie drogi

Autobusy – ogólnie rzecz biorąc jest to w Finlandii dość droga zabawa, ale wyjątki się zdarzają. Przydatne linki:
Onnibus – fiński Polski Bus, dużo tras, bilety od 1 euro, jeśli rezerwujecie z wyprzedzeniem lub traficie na promocje.
Åbus – tani autobus kursujący na trasie Turku-Helsinki, bilety już od kilku euro.
Matkahuolto – fiński PKS, drogi, ale dojeżdża prawie wszędzie. Na głównych trasach zdarzają się promocje, np. Helsinki-Tampere za 2 euro lub Helsinki-Turku za 5 euro. Trzeba sprawdzać na bieżąco, bo promocje się zmieniają. Można nabyć „bus pass”: 149 euro / 7 dni  lub 249 euro / 14 dni. Autobusy te zabierają rowery, jeśli w bagażniku jest miejsce – opłata to 9 euro (czasami za darmo – zależy od kierowcy).

Pociągi – podobnie jak z autobusami, bez promocji lub zniżek – drogo. Przydatne linki:
VR 
– sprawdzajcie na bieżąco, bo pojawiają się promocje na niektórych trasach oraz zniżki dla osób kupujących bilety z wyprzedzeniem.
InterRail Finland 
 – dobra opcja dla ludzi młodych (poniżej 25 roku życia) lub starszych podróżujących z dziećmi (dzieci za darmo).

Samoloty – linia Norwegian lata z Helsinek do Rovaniemi i Oulu przez cały rok  (bilety od 29 euro), a  zimą także do Kittili i Ivalo (od 39 euro). Sprawdzajcie stronę Norwegiana! Finnair tez czasem ma niezłe ceny, np. Helsinki-Rovaniemi za 79 euro, Helsinki-Oulu za 59 euro (w dwie strony).

Autostop – pragnę zaznaczyć, ze nigdy nie podróżowałam „stopem” po Finlandii, moje dane pochodzą z drugiej ręki. Nie podróżowałam, ponieważ po pierwsze nie lubię, a po drugie odkąd pamiętam, słyszałam, że to bez sensu – Finowie nie rozumieją, nie praktykują. Ostatnio okazało się jednak, że żyłam w błędzie – kilkoro z przepytanych przeze mnie obcokrajowców oświadczyło, że owszem, po Finlandii autostopem podróżować się da i nie jest wcale to takie trudne, jakby się mogło wydawać. Co więcej, często na podwózce się nie kończy, ale na przykład herbacie, a nawet saunie. Prawdą jest jednak, ze Finowie nie podróżują w ten sposób, a część z nich rzeczywiście nie bardzo rozumie ideę, wiec ci nieliczni autostopowicze w Finlandii to najprawdopodobniej „obcy”. Pamiętajcie także, że daleko na północy ruch może się okazać niewielki. Co ciekawe, w Finlandii funkcjonuje coś takiego, jak w Polsce Bla Bla Car: kimppa.net lub grupy na Facebooku, na przykład kimppakyyti.

Rower – jeśli nie straszna Wam fińska pogoda, komary oraz przyrodnicza monotonia, to rower w Finlandii będzie Waszym dobrym przyjacielem. Ruch mały, Finowie rowerzystów szanują, a sklep co jakiś czas zawsze się znajdzie, tak samo, jak miejsce na namiot (więcej w części o noclegach). Nie ma także żadnych problemów z dostępem do wody pitnej, która w Finlandii leci z kranów.

Noclegi

Namiot – w Finlandii namioty rozbijać można właściwie wszędzie (jeśli tylko nie będziemy nikomu przeszkadzać). Mnie samej zdarzyło się nocować w namiocie prawie że w centrum miasta. Pamiętajcie jednak, że ogniska można rozpalać tylko w specjalnie przygotowanych do tego i oznaczonych miejscach. Co prawda ja kilka razy ten zakaz złamałam, ale naśladowania nie polecam, bo mandaty w Finlandii wysokie. Jeśli zapragniecie bardziej cywilizowanych warunków, to kempingi są zwykle bardzo dobrze przygotowane i stosunkowo tanie (na przykład 15 euro za namiot).

Chłodna noc w Kilpisjärvi

Chłodna noc w Kilpisjärvi

Darmowe domki w Laponii (open wilderness huts) – temat, który przewijał sie na tym blogu wielokrotnie. Darmowe domki to naprawdę super sprawa dla ludzi wędrujących po lapońskich lasach i pustkowiach. Lokalizacje domków (darmowych, płatnych, a także grilli i „shelterów”) znajdziecie na mapach poszczególnych parków narodowych (wszystko zebrane jest tutaj – bardzo dobra strona, także w wersji angielskiej). Domki najczęściej są dość dobrze wyposażone (często w gaz, drewno, wiadra i różne narzędzia), ale lepiej być przygotowanym na różne ewentualności (przede wszystkim na najgorszą, czyli brak miejsca). Zdjęcia chatek znajdziecie w kilku moich wpisach (na przykład tutaj i tutaj). Nie można w nich nocować dłużej niż dwa dni, a jeśli kiedykolwiek dotrzecie do takiej darmowej chatki, błagam Was – zostawcie ją w takim stanie, jakim zastaliście, albo lepszym!

Hostele i tym podobne – w tej materii nie mam aż tak bogatych doświadczeń. Podróżując po Finlandii, zdarzyło mi się korzystać z Airbnb i byłam bardzo zadowolona (jak zawsze w przypadku Airbnb, przynajmniej do tej pory). Dość tanie noclegi w różnych miastach w Finlandii mają także do zaoferowania sieci Hi Hostels i Omena Hotels. O jednym tanim hostelu w Laponii pisałam także na końcu tego wpisu.

Jedzenie

Jak już wspomniałam na początku, jeśli macie możliwość na wycieczkę do Finlandii przywieźć jedzenie z Polski – nie wahajcie się. Jedzenie w Finlandii dla Polaka to duży wydatek, a na domiar złego często to jedzenie pozostawia wiele do życzenia. Nie znajdziecie tutaj na przykład dobrej kiełbasy (o fińskiej „kiełbasie” pisałam tutaj), chociaż i bez niej grill w Finlandii może się udać, bo mięso bez problemów dostaniecie. W fińskiej dziczy, mniejszej i większej, grill to podstawa przetrwania (w lasach można korzystać z darmowych grilli). W Finlandii możecie mieć także problemy ze znalezieniem „polskiego” chleba, jeśli komuś nie smakuje fiński, polecam sklep Lidl – jeśli nie chleb, to „normalne” bułki na pewno tam dostaniecie. Oczywiście alkohol jest bardzo drogi, ale o tym później. Poza grillem, tanie obiady obejmują kurczaki pieczone w supermarketach (czasem także sałatki) oraz „restauracje” przy drogach (na przykład szwedzki stół za 10 euro). Jak już wspomniałam, z wodą do picia nie ma żadnych problemów – zapasy uzupełnicie w każdym miejscu z kranem, a w głębokich lasach można pić wodę ze strumieni.

Fińska "kiełbasa"

Fińska „kiełbasa”

Inne wskazówki

Pogoda – fińska pogoda to dość smutny temat. Chyba nikogo nie zaskoczę, gdy powiem, że często tutaj pada, wieje i jest zimno. W Laponii temperatura może spaść do zera stopni nawet latem, dlatego przygotujcie się naprawdę na wszystko (szczególnie jeśli macie zamiar spać pod namiotem) – ciepłe  śpiwory, swetry i dobre, przeciwdeszczowe kurtki to podstawa!

Alkohol – podobnie jak w innych skandynawskich państwach, w Finlandii także istnieją specjalne sklepy z alkoholem (Alko), w których nabyć można piwo o zawartości alkoholu przekraczającej 4,7% i inne wysokoprocentowe alkohole. Sklepy Alko otwarte są zazwyczaj w godzinach 9 – 20 (lub 18) w dni pracujące i 9 – 18 (lub 16) w soboty. W niedziele – zamknięte. Polecam jednak sprawdzenie godzin otwarcia dla konkretnego Alko i dnia na stronie internetowej, ponieważ jest dużo wyjątków (na przykład w Laponii godziny sie zmieniają w zależności od pory roku). Tak, jak już napomknęłam, alkohol w Finlandii jest drogi – za małą puszkę fińskiego piwa zapłacicie w Alko około 2 euro. A dodać należy, że fińskie piwo przez zaawansowanych polskich piwoszy jest oceniane bardzo słabo. Ceny wina są podobne do tych w Polsce, na dodatek uważam, że te najtańsze (około 7 euro za butelkę) są najlepsze. Na pewno nie smakują jak polskie najtańsze wina. W zwykłych sklepach znajdziecie słabsze piwa, ale najczęściej można je kupować tylko do godziny 21. Są one także trochę tańsze, niż te w Alko, małe fińskie piwo (0,33 litra, na przykład Koff) w dużym markecie można czasem dostać za 1 euro. Ciekawostką na pewno jest fakt, ze bardziej opłaca się kupować pojedyncze piwa, niż „kilku-paki” (to chyba w ramach walki z alkoholizmem…). Na wódkach się nie znam, wiem tylko, że w Finlandii nikt nie pije Finlandii, bo jest za droga. Ceny wszystkich alkoholi dostępnych w Alko możecie sprawdzić na ich stronie. Suma sumarum, alkohol najlepiej przywieźć z Polski (bo tańszy i lepszy) lub na przykład nabyć na promie Tallin-Helsinki. W pubach i restauracjach za najgorsze piwo (pół litra) zapłacicie minimum 5 euro.

Zakończenie

Mam nadzieję, że informacje zawarte w tym wpisie okażą się przydatne. Jeśli nie zgadzacie się z tym, co napisałam, bo macie inne doświadczenia, znacie jakieś podróżnicze rozwiązania, ciekawostki, o których tutaj nie wspomniałam, zauważyliście, że podana przeze mnie informacja jest już nieaktualna albo po prostu chcielibyście o coś zapytać – piszcie na podgwiazdapolarna@gmail.com. Wpis będzie uzupełniany.

Chciałam także podziękować Bartkowi za pomoc i przedyskutowanie każdego punktu wpisu, oraz Michałowi za weryfikację i pomysły. Obaj panowie są zaprawionymi z bojach rowerzystami i podróżnikami, którzy dużą część życia spędzili w Finlandii. Kiitos!

The following two tabs change content below.

Natalia

Autorka
Włóczykij, nurek, biotechnolog. Mieszka w Singapurze, tęskni za Finlandią. Lubi czytać, nad miasta przedkłada łono natury, a na blogu promuje odpowiedzialne podróżowanie.

  21 comments for “Jak tanio podróżować po Finlandii? Przewodnik praktyczny

  1. 30 sierpnia 2015 o 07:51

    Dla wszystkich zwolenników Skandynawii wpis ten jest nie lada ułatwieniem… szacunek za poświęcony czas i włożoną pracę ;)

  2. 3 września 2015 o 13:19

    O wow, super wpis. Jak będę się wybierać do Finlandii, to na pewno do niego wrócę!

  3. ~eda
    5 grudnia 2015 o 20:51

    Witam!Bardzo ale to bardzo podobają mi się Twoje porady w sprawie poruszania się po Finlandii,zwłaszcza że mam przeogromny zamiar wybrać się w podróż po Skandynawii/Litwa,Łotwa,Estonia,Finlandia,Norwegia,kawałek Szwecji,Dania,Niemcy i Polska/ w czerwcu 2016 roku.Jeżeli można to pozwolę sobie jeszcze nawiązać kontakt.Mój tel.502122092 bo lepiej się poruszam słownie niż meilowo.Proszę o kontakt i pozdrawiam!

    • Natalia
      19 grudnia 2015 o 05:41

      Hej, dzięki za komentarz. Mieszkam teraz na drugim końcu świata, więc mimo wszystko chyba lepiej pozostać przy mailach (podgwiazdapolarna@gmail.com). Przepraszam, że tak późno odpisuję, ale dopiero teraz zauważyłam komentarz (nie dostałam lub nie zauważyłam powiadomienia). Pozdrawiam z Singapuru! :)

  4. ~Tomek Bielsko
    29 grudnia 2015 o 22:47

    Dziekuje za doswiadczenia i opisy.

    Nasuwaja mi sie takie egzystencjonalne pytania:

    Jak wyglada dostep do internetu i ceny dla nieFina. Na kempingach, w miescie, czy mozliwy jest zakup jakiegos internetowego prepaida 1GB ? Jak z zasiegiem komorek, np w Laponii i w parkach ?

    Slyszalem, ze z tankowaniem paliwa moze byc klopot …. Stacje baaardzo oddalone na polnocy. Czy faktycznie tak jest na polnocy ze na kazdej lepiej dotankowac ? Podobno sa Neste-automatyczne, czy mozna na nich normalnie karta Kredytowa placic ?

    Czy kempingi sa jak np w Szwecji generalnie wyposazone w kuchnie, jadalnie, etc ….? Co jest prawie standardem…. Czy koniecznie zapas gazu jak np we Francji ?

    Pytan bedzie z pewnoscia wiecej w miare zblizania sie do wyprawy. Pozdrawiam z dalekiej …. Ojczyzny

  5. 21 stycznia 2016 o 18:02

    Właśnie układałem plany na Finlandię. Dzięki za ten artykuł. Pozdrawiam

  6. ~Ola
    22 stycznia 2016 o 09:20

    Cześć! Dziękuję bardzo za ten artykuł, ogromnie mi się przyda, ponieważ planuję małą wyprawę właśnie w tym kierunku. Po prostu z nieba mi spadłaś z tymi wskazówkami! :)
    Pozdrawiam.

  7. ~czesław
    22 stycznia 2016 o 18:19

    a co z meszkami i komarami, dają żyć????

    • Natalia
      24 stycznia 2016 o 13:02

      Czasem nie dają. ;) Ale to zależy od pogody. Na przykład jak byliśmy w lipcu w Laponii, nie było żadnych komarów, bo było za zimno…

  8. ~Róża
    24 stycznia 2016 o 15:37

    Zmarźluch w Finlandii? To trzeba naprawdę kochać uroki tego kraju, żeby przemóc własne słabości :)

  9. ~Grzegorz
    24 kwietnia 2016 o 01:04

    Kilka lat temu byłem tydzień w Finlandii. Na odcinku Turku, Lempalaa, Tampere i z powrotem poruszałem się autostopem. Zero problemu, zero. Co ciekawe ludzie nad wyraz rozmowni – raz zabrała mnie babcia, ale nie mówiła po angielsku ani rosyjsku, ja po fińsku tylko pojedyncze słowa. Zatrzymała się pod sklepem, jej rodzina wyszła z zakupów i dali nam do auta kilkuletniego brzdąca, by szlifował angielski – mówił lepiej niż ja :-). Mieli mnie wysadzić w Turku, bez proszenia dowieźli na camping pod Turku. Giąłem się w pokłonach :-)

  10. ~J
    4 września 2016 o 00:04

    Cześć, świetny artykuł. Mam pytanie dotyczące chatek: czy da się do nich dotrzeć i nocować jesienią/zimą czy raczej są zasypane/zamarznięte? Interesuje mnie północ kraju, bo chodzi mi po głowie zorza polarna;)

    • Natalia
      4 września 2016 o 14:32

      Hej! Nie wiem, czy do wszystkich, ale generalnie ludzie z nich zimą korzystają. Warto jednak pamiętać, że zimą jest tam prawie cały czas ciemno, więc trzeba wszystko dobrze zaplanować. Nie wiem też, czy te piece w domkach wystarczają, gdy jest naprawdę zimno (np. -40 stopni).

  11. ~IKO
    26 czerwca 2017 o 16:08

    Witam serdecznie. A co można porabiać na północy Finlandii w lecie (np czerwiec)?
    Wypożyczyć samochód na lotnisku w Rovaniemi i? No właśnie, gdzie jechać ?
    Pozdrawiam i dziękuje serdecznie

    • Natalia
      27 czerwca 2017 o 07:09

      Dzień dobry! Czerwiec to fajny miesiąc, już dość ciepło, a komarów jeszcze nie ma. ;) A gdzie jechać? Przed siebie. :) Wszystkie parki narodowe są ładne i właściwie do siebie podobne. Ja byłam latem w Pallas-Yllästunturi, Kilpisjärvi, a w czerwcu w Pyhä-Luosto (niestety nie mam o nim notki). Wszędzie było bardzo fajnie, chociaż w Kilpisjärvi bezdrzewnie (my samochodem z Rovaniemi jechaliśmy przez Kilpisjärvi do Norwegii). ;) A co Pan/Pani chce robić? Odpoczywać, wędrować, łowić ryby? :)

      • ~Iras
        27 czerwca 2017 o 15:53

        Witam,

        Grupa 4 facetów. Co roku jakaś wyprawa. Nie musi być extremalna. Byliśmy na Islandii, w Szkocji, w Rumunii. Czy wypożyczyć samochód i pojechać jak najdalej na północ? Jest tam co do roboty czy tylko jeziora i lasy.? Wiem, ze piękne ale znudzi sie po jednym dniu…:)
        Czy wyprawa z północy Finlandii na Nordkap jest możliwa czy spędzimy czas tylko w aucie?
        Dziękuję, pozdrawiam

        • Natalia
          28 czerwca 2017 o 11:22

          Północ Finlandii to rzeczywiście tylko jeziora i lasy, i trochę pagórków. Do roboty jest głównie trekking, grilowanie i cieszenie się ciszą. ;) Na Nordkap z Finlandii się pewnie spokojnie dostaniecie, ale nigdy nie byłam, więc nie znam tej trasy. Ale polecam naszą: Rovaniemi – Kilpisjärvi – Lofoty (Norwegia), jeśli jeszcze nie byliście. Lofoty są naprawdę spoko, wydaje mi się, że dużo bardziej ciekawsze niż Nordkap (chyba że checie tylko odhaczyć „najdalej wysunięty na pólnoc punkt Europy”).
          1. Z Rovaniemi do Kilpisjärvi
          2. Z Kilpisjärvi do Å (Lofoty)
          Pozdrawiam!

  12. 2 lipca 2017 o 20:50

    A teraz to tak bezpiecznie do Finlandii jechać? Nie wydaje mi się…

    • Natalia
      3 lipca 2017 o 07:49

      Dlaczego? Jak ktoś mi zafunduje bilet, to mogę lecieć w każdej chwili. :)

  13. ~Krzysztoff
    21 września 2017 o 10:41

    Podczas podróży po finlandii bardzo przydała się nam wypożyczalnia samochodów comfortrent.com.pl, zwiedzanie niesamowitej przyrody z samochodem było dużo łatwiejsze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


  • Facebook